Strajk w Centrum Zdrowia Dziecka: co z niego wyniknie

Pielęgniarki mówią „sprawdzamy”
Od ponad tygodnia Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu odsyła z kwitkiem małych pacjentów, bez względu na rodzaj i stan zaawansowania choroby.

Szpital jest sparaliżowany z powodu strajku pielęgniarek. Ofiarą padają najbardziej bezbronne, ciężko chore dzieci. Protestujące żądają wyższych płac, ale także gwarancji, że na jedną pielęgniarkę nie będzie przypadać zbyt wielu pacjentów. Bo wtedy łatwo popełnić błąd, groźny dla ich zdrowia, a nawet życia. Pod tym względem jest jednak coraz gorzej, dla młodych zawód przestał być atrakcyjny, a siostry, które zostały, są coraz starsze.

Dyrekcja CZD postulatów spełnić nie jest w stanie, szpital jest zadłużony na ponad 300 mln zł.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj