Kraj

Barbarzyńcy na stadionie

Kiedy Europa emocjonuje się mistrzostwami w piłce nożnej (w Polsce mecz z Niemcami oglądało 14 mln widzów), publicystka Ewa Polak-Pałkiewicz ostrzega na łamach „Rzeczpospolitej”: Źle się bawicie, Europejczycy.

Piłka nożna to opium dla ludu. Ani Pan Bóg, ani Mieszko I piłki nie kopali. W obszernym i raczej nudnym eseju pod tytułem „Nadchodzą poganie” autorka ubolewa, że chrześcijaństwo się kurczy na rzecz naturalizmu (czyli „nie ma nic poza materią, nie istnieje zewnętrzna racja istnienia, rzeczywistość społeczną reguluje czysta biologia i prawa przyrody”). Jednym z przejawów tego zdziczenia jest… sport. „Gloryfikowany i wyznawany na modłę nowej religii.

Polityka 26.2016 (3065) z dnia 21.06.2016; Felietony; s. 94
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013