Kraj

Polska w półksiężycu

Żyjemy w strefie cienia: między Zachodem a Rosją

Ekspansję Rosji potrafią zatrzymać tylko zdrowe systemy, których podstawą są silne społeczeństwa obywatelskie. Ekspansję Rosji potrafią zatrzymać tylko zdrowe systemy, których podstawą są silne społeczeństwa obywatelskie. Vladimir Sergeev/Sputik / EAST NEWS
Ostatni szczyt NATO powszechnie uznano za sukces Polski. Gdyby jednak przyjrzeć się, od czego zależy nasze bezpieczeństwo, okazuje się, że zostaliśmy właśnie zepchnięci z Zachodu do strefy cienia.
Sławomir SierakowskiLeszek Zych/Polityka Sławomir Sierakowski

Wstrząsy geopolityczne w ostatnich kilku latach wypiętrzyły nowy region w Europie. Przypomina półksiężyć i rozciąga się od Helsinek aż po Tbilisi, a może i Astanę. Składa się z państw, które za wszelką cenę nie chcą być ze sobą, ale wspólny interes łączy je bardziej niż dzielące je różnice. To geopolityczna strefa cienia między Zachodem i Rosją. Właśnie do niej na powrót spadliśmy po krótkich wakacjach od historii.

Dlaczego to osobny region?

Polityka 30.2016 (3069) z dnia 19.07.2016; Ogląd i pogląd; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Polska w półksiężycu"

Czytaj także

Ja My Oni

Ula: Zaczęło się od typowego lesbijskiego zauroczenia

Przyjechałam do Łodzi z małej wioski w 1983 r. Do liceum. Moją trzecią fascynacją była koleżanka z bursy. W bursie to nie mogło się rozwinąć (nocą panie robiły nam naloty, z zaglądaniem pod kołdry).

Edyta Gietka
18.08.2020