Żyjemy w strefie cienia: między Zachodem a Rosją

Polska w półksiężycu
Ostatni szczyt NATO powszechnie uznano za sukces Polski. Gdyby jednak przyjrzeć się, od czego zależy nasze bezpieczeństwo, okazuje się, że zostaliśmy właśnie zepchnięci z Zachodu do strefy cienia.
Ekspansję Rosji potrafią zatrzymać tylko zdrowe systemy, których podstawą są silne społeczeństwa obywatelskie.
Vladimir Sergeev/Sputik/EAST NEWS

Ekspansję Rosji potrafią zatrzymać tylko zdrowe systemy, których podstawą są silne społeczeństwa obywatelskie.

Wstrząsy geopolityczne w ostatnich kilku latach wypiętrzyły nowy region w Europie. Przypomina półksiężyć i rozciąga się od Helsinek aż po Tbilisi, a może i Astanę. Składa się z państw, które za wszelką cenę nie chcą być ze sobą, ale wspólny interes łączy je bardziej niż dzielące je różnice. To geopolityczna strefa cienia między Zachodem i Rosją. Właśnie do niej na powrót spadliśmy po krótkich wakacjach od historii.

Dlaczego to osobny region?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj