Kim jest i jakie poglądy ma Jarosław Szarek? Sejm powołał go właśnie na prezesa IPN
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Szarek będzie drugim po Januszu Kurtyce (zginął w katastrofie smoleńskiej) prezesem IPN, który wywodzi się z Krakowa. Zresztą wiele razy nowy prezes Instytutu mówił, że jego mistrzem jest właśnie Janusz Kurtyka.

Wybór musi jeszcze zatwierdzić Senat. Prezesa IPN na pięcioletnią kadencję powołuje Sejm, za zgodą Senatu, zwykłą większością głosów (zobacz, jak głosowali posłowie).

Dr Jarosław Szarek (rocznik 1963) jest absolwentem Wydziału Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Do tej pory pracował w pionie edukacyjnym krakowskiego oddziału IPN. Stopień doktorski z historii zdobył na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Tematem jego rozprawy doktorskiej była „Działalność Służby Bezpieczeństwa wobec młodzieży akademickiej Krakowa w latach 1970–1980”. Praca powstała pod kierunkiem prof. Ryszarda Terleckiego. Terlecki, wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS, wcześniej był szefem krakowskiego oddziału IPN.

Jako student UJ po wprowadzeniu stanu wojennego pomagał internowanym. Kolportował i drukował podziemną prasę. W latach 1985–1989 był drukarzem Bielskiego Komitetu Oporu Społecznego. W jego domu drukowano podziemną prasę. Od 1981 r. współpracował z Miejską Komisją Koordynacyjną NSZZ „Solidarność” w Czechowicach-Dziedzicach, skąd pochodził.

Po 1989 r. zajmował się głównie pracą dziennikarską. Publikował w „Czasie Krakowskim”, a później m.in w „Gazecie Polskiej”, „Gościu Niedzielnym”, „Gazecie Polskiej Codziennie”, do niedawna w „Naszym Dzienniku”. Jest członkiem redakcji katolickiego tygodnika „Źródło”. W latach 2009–2012 był członkiem Rady Programowej Radia Kraków. Odszedł z Rady w geście protestu przeciwko nieprzyznaniu miejsca na multipleksie dla TV Trwam.

Bardziej niż praca naukowa i badania interesowało go popularyzowanie wiedzy historycznej. Napisał wiele artykułów naukowych, organizował wystawy historyczne i warsztaty dla nauczycieli. Razem z żoną napisał serię książek dla dzieci „Kocham Polskę”. W IPN zaś współredagował serię „Z archiwów bezpieki”, sam napisał książkę o Studenckim Komitecie Solidarności, pisał też o powstaniu styczniowym oraz o bitwie warszawskiej („1920. Przebudzenie Polaków. Prawdziwy Cud nad Wisłą”). Za tę ostatnią otrzymał w tym roku nagrodę Stowarzyszenia Wydawców Katolickich.

W 2007 r. Jarosław Szarek został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Złotym Krzyżem Zasługi za osiągnięcia w dokumentowaniu prawdy o najnowszej historii Polski.

Jarosław Szarek był jednogłośnie rekomendowany Sejmowi przez Kolegium IPN (jego członkowie zostali wybrani przez PiS). Jego wypowiedzi są bliskie polityce historycznej PiS. Oto wybrane cytaty z nowego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej:

  • O IPN: Instytut Pamięci Narodowej to jest miejsce szczególne. Naszym zadaniem jest przekazać pamięć o polskim dziedzictwie. Tej pracy mogą podołać ludzie, którzy się identyfikują z Instytutem Pamięci Narodowej, ludzie, dla których praca w IPN będzie nobilitacją.
  • O swoich celach w IPN dotyczących edukacji: Znajdujemy się w stanie zapaści kulturowej. (…) Młodzież nie zna elementarnych rzeczy. Mamy wąską elitę wśród młodego pokolenia i tam jest nadzieja. Tam są jednostki wybitne, ale 90. proc. nie zna elementarnych rzeczy. Do takich rzeczy doprowadziła polska szkoła. (…) Mam wizję, jak to zrobić, żeby wykorzystać potencjał edukacyjny każdego pionu, by przekazać historię młodemu pokoleniu i Polakom. IPN musi wyjść na zewnątrz. Nie może być zamknięty w gabinetach.
  • Odpowiadając na pytanie posła PO o to, kto dokładnie był wykonawcą zbrodni w Jedwabnem, Szarek powiedział: Wykonawcami tej zbrodni byli Niemcy, którzy wykorzystali w tej machinie własnego terroru – pod przymusem – grupkę Polaków. (…) I tutaj odpowiedzialność w pełni za tę zbrodnię pada na niemiecki totalitaryzm. Polskie Państwo Podziemne wszelkie przejawy kolaboracji z Niemcami, szmalcownictwa, karało śmiercią.
  • O ustępującym prezesie IPN Łukaszu Kamińskim (Szarek pozytywnie ocenił poszukiwania tajnych miejsc pochówku ofiar reżimu komunistycznego, którymi w IPN kierował prof. Krzysztof Szwagrzyk. Skrytykował przy tym obecne kierownictwo IPN): Nikczemnością jest przypisywanie głównego sukcesu przez obecne kierownictwo IPN dzieła prof. Szwagrzyka. IPN w tym dziele powinien udzielić mu wszelkiej pomocy, a tak nie było. Prof. Szwagrzyk jest zbyt prawym człowiekiem, by o tym mówić.
  • O historycznym przekazie: Polskie państwo nie brało udziału w Holokauście. Polskie Państwo Podziemne karało śmiercią wszystkich tych Polaków, którzy niegodziwie się zachowywali. Tego nie zamierzamy ukrywać, ale przekaz historii, i to każde państwo robi, buduje się na pozytywnym wizerunku. To jest chyba naturalne.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną