Kraj

„Pamiętasz, Tato”... Syn Władysława Bartoszewskiego opowiada o ojcu

Michał Szlaga/Fotonova / EAST NEWS
Tata słuchał Radia Wolna Europa i wędrował po pokoju, a ja czułem się bezpiecznie. Bo był obok.

Przez wiele lat na warszawskich Powązkach, pod pomnikiem Gloria Victis, w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego prawicowi bojówkarze gwizdali na tych, którzy składali kwiaty, ale byli z innej opcji politycznej. Najmocniej atakowano Władysława Bartoszewskiego. Niestety, zachowania te nie spotkały się z żadnym napomnieniem ze strony partii prawicowych czy Kościoła.

Choć Bartoszewskiego wiele to psychicznie kosztowało, to jednak nie poddawał się i chodził na Powązki każdego 1 sierpnia. Dziś Bartoszewskiego nie ma z nami – i ten brak naprawdę trudno uzupełnić. Wczoraj ukazał się multimedialny reportaż „Pamiętasz tato…”. Autorki, Joanna Bąk i Anita Bugajska, rozmawiały z Władysławem Teofilem Bartoszewskim, synem Władysława, o tym jakim senior był ojcem.

Fundacja Polska ma Sens [Reportaż otwiera się po kliknięciu „Czytaj”]

Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną