„Pamiętasz, Tato”... Syn Władysława Bartoszewskiego opowiada o ojcu
Tata słuchał Radia Wolna Europa i wędrował po pokoju, a ja czułem się bezpiecznie. Bo był obok.
Michał Szlaga/Fotonova/EAST NEWS

Przez wiele lat na warszawskich Powązkach, pod pomnikiem Gloria Victis, w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego prawicowi bojówkarze gwizdali na tych, którzy składali kwiaty, ale byli z innej opcji politycznej. Najmocniej atakowano Władysława Bartoszewskiego. Niestety, zachowania te nie spotkały się z żadnym napomnieniem ze strony partii prawicowych czy Kościoła.

Choć Bartoszewskiego wiele to psychicznie kosztowało, to jednak nie poddawał się i chodził na Powązki każdego 1 sierpnia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną