Bohater naszych czasów
Niełatwe było nasze dzieciństwo w PRL.

W latach stalinowskich jedną z form represji był obowiązek czytania, choćby „po łebkach”, powieści Michaiła Lermontowa „Bohater naszych czasów”. Ćwiczyliśmy nasze młode umysły, analizując stan ducha Grigorija Aleksandrowicza Pieczorina, który – jak to bohater epoki romantyzmu – był pokręcony i męczył się na tym świecie.

Jakże odmiennych mamy bohaterów dzisiaj! Bohater naszych czasów to młody polityk, człowiek bez wątpliwości, taki jak na przykład Patryk Jaki, jeszcze ząbkujący wiceminister sprawiedliwości, czy gwiazda sezonu – Bartłomiej Misiewicz, jeden z filarów MON, prosto z ławy studenckiej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj