Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Hormon niewyżytego belfra

Redaktor zastępczy

Polityka
Tytułowe sformułowanie brzmi jak próba obrażenia kogoś, ale absolutnie tak nie jest.

To autoprezentacja dyrektora TVP2 Marcina Wolskiego, który udzielił wywiadu tygodnikowi „wSieci” na temat swojej niedawno podjętej pracy: „Traktuję to jako misję. Życie tyle mi ofiarowało (…), że teraz chcę to w jakiś sposób spłacić. Wykorzystać zdobyte doświadczenie, uaktywnić hormon niewyżytego belfra”. Mamy więc do czynienia z człowiekiem szczerym i samokrytycznym, a nawet, jak sam siebie określa w dalszej części rozmowy: „człowiekiem dialogu”.

Jest to wprawdzie dość nietuzinkowo rozumiany dialog, bo ten sam Marcin Wolski, występując w roli stałego felietonisty „Gazety Polskiej”, pisał niedawno: „Oczywiście [muzułmanie] mają wolny wybór, ale wówczas o miłosierdziu będziemy mogli pomyśleć wtedy, gdy odeślemy ich na ich pustynię lub nauczymy żyć według naszych praw, naszej wiary, naszej tradycji. Amen!” („GP” 31/16).

Ale zalety Marcina Wolskiego na tym się nie kończą. Opisując swoją wizję TVP2, ma odwagę rzucić: „nie chodzi o to, by Republikę Gender zastąpić Rzecząpospolitą Kościółkową” i nie mniej odważnie zauważa: „Trzeba uwzględniać odbiorcę. Musimy się liczyć z jego upodobaniami. Istnieje generalna zasada, że ludzka tolerancja znosi 20 proc. zmiany. Całkowita zmiana powoduje odrzucenie”. Ciekawe, czy tę złotą myśl wychwycił już Jarosław Kaczyński, zwolennik zmiany totalnej, wręcz „kontrrewolucji kulturalnej”?

Widać, że dyrektor Wolski przeszedł kurs pozytywnego myślenia, choć niewykluczone, że myślenia pozytywnego głównie o sobie. Jak zaznaczył w wywiadzie: „Nie zniosę na swojej antenie chamstwa i prostactwa”. „Gazeta Polska” jego anteną nie jest, więc pisze w niej, w pełni korzystając z zalet własnego stylu: „Nie boję się też »Europy karolińskiej« – wielkich Niemiec z francuskim przydupasem.

Polityka 38.2016 (3077) z dnia 13.09.2016; Felietony; s. 99
Oryginalny tytuł tekstu: "Hormon niewyżytego belfra"
Reklama