Kraj

Tygrys udaje kota

Nie raz dzień okazywał się za krótki dla prezydenta, który zmuszony był nocą podpisywać ustawy.

Panie Redaktorze! Jako wieloletni czytelnik POLITYKI, o poglądach raczej konserwatywnych, musiałem od czasu do czasu znosić rozmaite wyskoki mojego tygodnika, jak choćby „Tusku – musisz!”, które oznaczało rezygnację z resztek bezstronności tego pisma. Tym razem jednak miarka się przebrała. Zamieszczając przed tygodniem paszkwil Roberta Krasowskiego („Kot udaje tygrysa”) na Prawo i Sprawiedliwość, furiacką napaść na Jarosława Kaczyńskiego, POLITYKA popełniła swoiste harakiri.

Polityka 41.2016 (3080) z dnia 04.10.2016; Felietony; s. 110

Czytaj także

Kultura

Historia słynnego agenta 007

23 filmy, sześciu aktorów użyczających twarzy głównemu bohaterowi, mnóstwo wypitych Martini, rozbitych aut i uwiedzionych kobiet. Filmowy James Bond, od pięciu dekad obecny na ekranach, pobił rekord, do którego nie zbliżyła się żadna inna filmowa seria.

Katarzyna Czajka
02.10.2012