„Polityka” prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Cywilizacja parasolek

Podczas kiedy jedni ministrowie zamawiają makijaż naszego kraju na Bulwarze Zachodzącego Słońca, inni robią, co mogą, żeby wizerunek Polski zepsuć.

Rząd i jego zaplecze propagandowe ma hopla na punkcie wizerunku naszego kraju za granicą. Na ten cel przeznacza miliony i wyobraża sobie gigantyczne hollywoodzkie produkcje à la „Kleopatra”, które będą nas sławić. Niedawny minister Skarbu Państwa Dawid Jackiewicz tak się nawet rozmarzył, że przeznaczył 100 mln zł (!) rocznie na poprawę naszego wizerunku. (Za Gierka by się pisało „na dalszą poprawę” wizerunku).

Jednocześnie ministerstwo zemsty przygotowuje karanie sądowe za rozpowszechnianie nieprawdy o naszym kraju, na przykład o rzekomej tolerancji dla łysych osiłków, którzy heilują i w biały dzień na ulicach skandują „A na drzewach zamiast liści będą wisieć syjoniści!”. Prokurator tego nie słyszał albo nie zrozumiał – w każdym razie niepełnosprawny, więc nie ma się z czego śmiać! Oczywiście jeżeli jakiś zachodni dziennikarz przyjedzie do Białegostoku i to wszystko pokaże, będziemy mieli do czynienia z „antypolską nagonką, sponsorowaną przez określone koła”, a konkretnie przez koło Sorosa. Dziennikarz będzie się bronił, że to, co pokazał, to prawda, ale od tego, co jest, a co nie jest prawdą, mamy w Polsce ministerstwo prawdy, pod nowym, bardziej krewkim kierownictwem.

Podczas kiedy jedni ministrowie zamawiają makijaż naszego kraju na Bulwarze Zachodzącego Słońca, inni robią, co mogą, żeby wizerunek Polski zepsuć. Nawet najlepsi graficy i najdrożsi „copywriterzy”, choćby zjedli tysiąc kotletów, nie byliby w stanie wymyślić kolorowej fotografii wielu tysięcy parasolek wokół placu Zamkowego w Warszawie i w całej Polsce. Żadne miliony hojną ręką wydane na obronę dobrego imienia nie będą w stanie naprawić szkód w wizerunku Polski, jakie spowodowało przyjęcie do prac legislacyjnych przez większość sejmową barbarzyńskiego projektu ustawy antyaborcyjnej i odrzucenie projektu liberalnego.

Polityka 42.2016 (3081) z dnia 11.10.2016; Felietony; s. 102
Reklama