Skromne poparcie dla reformy edukacji
Polityka

Zapowiadana przez minister edukacji Annę Zalewską reforma edukacji zakłada przywrócenie ośmioletniej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum. Gimnazja mają być wygaszane od roku szkolnego 2017/18. Przeciw zmianom protestuje Związek Nauczycielstwa Polskiego, według którego pracę może stracić nawet 37 tys. nauczycieli. Protestują też dyrektorzy szkół oraz samorządy, które wyceniają koszty reformy na co najmniej 1 mld zł. Na zlecenie POLITYKI INSIGHT pracownia Danae zbadała, co o powrocie do poprzedniego systemu edukacji sądzą Polacy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj