Katowiccy policjanci piszą do premier Szydło ws. kiboli. Poszaleli?
Mówi się na mieście, że nasza władza czuje się z kibolami mentalnie spokrewniona. Czy tylko mentalnie?
Agencja Gazeta

„Polscy policjanci, aby działać sprawnie i skutecznie, muszą mieć świadomość, iż reprezentując Państwo, są pod jego ochroną, a wszelki atak na nich spotka się z nieuniknioną i nieubłaganą reakcją” – to fragment listu, który zdesperowani i wściekli katowiccy policjanci wystosowali do Beaty Szydło i ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka.

List, rzecz jasna, nie jest firmowany przez władze Komendy Wojewódzkiej w Katowicach, ukonstytuowane z rozdania PiS, ale przez NSZZ Policjantów, który – jeżeli będzie im dane działać, bo zakusy wygumkowania policyjnych związków z resortowej rzeczywistości są niebagatelne – chcieliby bronić orła, honoru i munduru.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną