11 listopada w Warszawie. Trzy marsze: narodowców, KOD i antyfaszystów [WIDEO]
Policja i władze Warszawy miały nie podawać frekwencji na piątkowych marszach. Pierwszy wyłamał się szef MSWiA Mariusz Błaszczak, a wieczorem liczby podała Hanna Gronkiewicz-Waltz. Inne liczby.
Slawomir Kamiński/Agencja Gazeta

Sympatycy KOD-u demonstrowali pod hasłami obrony demokracji, a narodowcy domagali się rozwiązania Trybunału Konstytucyjnego. Ci ostatni maszerowali z hasłami na ustach: „To my, to my, nacjonaliści!”.

Prawie tysiąc osób przyszło także na plac Zamkowy, by wziąć udział w marszu antyfaszystowskim, który przeszedł pod Zachętę. „Jesteśmy w miejscu, gdzie zamordowano prezydenta Narutowicza. Ale epoka przemocy się nie skończyła. Jesteśmy tu, bo się jej sprzeciwiamy. Nie ma pozytywnych nacjonalizmów” – mówili organizatorzy tego marszu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną