Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Turystyka więzienna

W krajach Unii w więzieniach i aresztach przebywa 5749 Polaków. W krajach Unii w więzieniach i aresztach przebywa 5749 Polaków. willeecole / PantherMedia
Nowe unijne przepisy pukają do więziennych cel. Skazani raczej się z nich nie ucieszą.

Prawie siedem lat zajęło Polsce wprowadzenie w życie Decyzji ramowej Unii Europejskiej o stosowaniu zasady wzajemnego uznawania wyroków skazujących. Dokument jest długi i zawiły. Ale dla przestępców oznacza rewolucję. Karę będą odbywać nie tam, gdzie popełnili przestępstwo, ale tam gdzie się urodzili albo mieszkali ostatnie kilka lat. Strona polska długo zwlekała z przyjęciem przepisów, bo urzędnicy bali się, że więzienia pękną w szwach, kiedy Polacy będą masowo odsyłani do kraju. Lęki okazały się nieuzasadnione. Skazani przed wejściem w życie przepisów musieliby wyrazić zgodę na odbywanie kary w ojczyźnie. A to świadczyłoby o ogromnym patriotyzmie albo naiwności, bo Polska jest na samym dole rankingów UE pod względem warunków w więzieniach. 1823 odbywających karę i siedzących w niemieckich aresztach ma dla siebie trzy razy więcej miejsca niż w Polsce. Konkretnie 9 m kw. W niektórych zakładach w Anglii cele są z prysznicami. Polska norma to spacer do łaźni i góra dwa prysznice w tygodniu. Nie dłużej niż przez pięć minut pod wodą.

Według Centralnego Zarządu Służby Więziennej na pięć dni przed wejściem przepisów w życie nie wpłynął żaden wniosek w sprawie przejęcia polskiego więźnia odbywającego karę w którymś z państw Unii Europejskiej. W efekcie 5749 Polakom aresztowanym i osadzonym na terenie UE się upiekło. Ale każdy, kto zostanie skazany na terenie UE po 6 grudnia tego roku, musi liczyć się z tym, że wyrok odsiedzi już w Polsce. Szczególnie chętni do deportowania Polaków są Brytyjczycy. Oni najchętniej pozbyliby się 1046 Polaków, którzy zajmują miejsca w ich więzieniach i aresztach.

Polityka 50.2016 (3089) z dnia 06.12.2016; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 8
Reklama