Kraj

Zastraszeni, uciśnieni, smutni

Polityka
Każdy niemal dzień dostarcza dowodów na to, jak trudnego zadania podjęli się wszyscy ci, którzy trafili na rozmaite eksponowane stanowiska z rekomendacji lub za pozwoleniem PiS.

I nie chodzi o to, że w znacznej liczbie przypadków muszą wykonywać pracę, o której nie mają zielonego pojęcia, w końcu dobieranie kadr pod kątem niekompetencji nie jest zjawiskiem nowym i mają w tym zasługi praktycznie wszystkie dotychczas rządzące partie. Rzecz raczej w tym, że ci ludzie, mając nadzieję na przyjemną, dobrze płatną i satysfakcjonującą pracę, stali się ofiarami własnego sukcesu.

Nie sposób przecież nie współczuć pani prezes Polskiego Radia Barbarze Stanisławczyk, która od rana do nocy musi znosić ataki związku zawodowego radiowców, próbującego bronić zwalnianych i degradowanych pracowników.

Polityka 50.2016 (3089) z dnia 06.12.2016; Felietony; s. 115
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021