Kraj

Głos Sejmu, głos ulicy

Kryzys grudniowy 2016: relacja z wydarzeń

Blokada mównicy sejmowej przez posłów opozycji po wykluczeniu z obrad posła PO Michała Szczerby Blokada mównicy sejmowej przez posłów opozycji po wykluczeniu z obrad posła PO Michała Szczerby Mateusz Włodarczyk/NurPhoto/Zuma Press / Forum
Dwa miesiące temu na wyjazdowym posiedzeniu klubu PiS w Jachrance Jarosław Kaczyński uczulał swoich posłów: „Pod koniec roku będą dramatyczne posiedzenia Sejmu, przygotujcie się psychicznie”. Te słowa spełniły się na ostatnim posiedzeniu Sejmu.

W piątek po południu poseł PO Michał Szczerba wyszedł na mównicę w czasie głosowania nad ustawą budżetową. Na pulpicie umieścił kartkę z napisem „Wolne media w Sejmie” i zaczął swoje przemówienie od słów „muzyka łagodzi obyczaje”. Przerwał mu marszałek Sejmu Marek Kuchciński i wykluczył z obrad. Cała opozycja stanęła murem za posłem PO i otoczyła mównicę oraz miejsce z którego prowadzone są obrady. Skandowali „wolne media!”, „przywrócić posła!”.

Polityka 52/53.2016 (3091) z dnia 18.12.2016; Kryzys grudniowy 2016; s. ${issuePage}
Oryginalny tytuł tekstu: "Głos Sejmu, głos ulicy"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001