Kraj

Antoni Macierewicz chce degradować żołnierzy za służbę w PRL i III RP

Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
MON w trybie pilnym pracuje nad przepisami, które umożliwią degradowanie żołnierzy służących w wojsku w okresie PRL i na początku III RP.

Resort obrony chce dopisania do ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP jednego artykułu (78 a), który wymienia trzy przypadki, kiedy żołnierz – podoficer lub oficer – który nie jest już w służbie czynnej, może być pozbawiony stopnia. Są one tak ogólne, że dotyczą de facto każdego byłego wojskowego, o ile „popełnił czyn świadczący o utracie wymaganych wartości moralnych” lub „dokonał czynu uwłaczającego godności posiadanego stopnia wojskowego, podważając tym samym wierność dla RP”.

Ale w tych przypadkach przynajmniej trzeba jakiegoś uzasadnienia. Trzeci warunek daje szefowi MON właściwie wolną rękę, o ile żołnierz „na podstawie odrębnych przepisów został pozbawiony przywilejów emerytalno-rentowych”. Ten zapis należy traktować jako zapowiedź uchwalenia kolejnej ustawy dotyczących byłych żołnierzy, analogicznej do tzw. dezubekizacyjnej pozbawiającej przywilejów emerytalnych funkcjonariuszy formacji MSW, którzy rozpoczęli służbę przed 31 lipca 1990 r.

Brzmi on tak: „Żołnierz niebędący w czynnej służbie wojskowej może być pozbawiony stopnia oficerskiego lub podoficerskiego w przypadku służby na rzecz totalitarnego państwa w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 sierpnia 1990 r. w wojskowych instytucjach i formacjach – jednostkach organizacyjnych MON, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów został pozbawiony przywilejów emerytalno-rentowych”. Dlaczego tę drugą datę, o miesiąc późniejszą niż w projekcie „dezubekizacyjnym”, wskazano jako graniczną, nie wiadomo. Czyżby dlatego, że 31 sierpnia 1990 r. została rozwiązana Wojskowa Służba Wewnętrzna, czyli wywiad i kontrwywiad ludowej armii? Faktem jest, że III RP formalnie istniała od 1 stycznia 1990 r., a od 4 września 1989 r. funkcjonował rząd Tadeusza Mazowieckiego.

W projekcie ustawy, do którego dotarła POLITYKA, jest również zapis umożliwiający pozbawienie stopni zmarłych wojskowych. Ten przepis może objąć generałów Kiszczaka i Jaruzelskiego, których degradację już zapowiedziano. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, to on samodzielnie będzie decydował o degradacjach do stopnia pułkownika włącznie, a w przypadku generałów i admirałów – prezydent na jego wniosek.

W uzasadnieniu można przeczytać m.in.: „Powyższa zmiana pozbawienia stopni wojskowych żołnierzy niebędących w czynnej służbie wojskowej lub już nieżyjących, pozwoli na zadośćuczynienie społeczeństwa polskiego i stanowić będzie symboliczne rozliczenie epoki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, którzy m.in. swoją postawą sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu”.

Projekt ustawy jest na etapie uzgodnień wewnątrzresortowych, które mają się zakończyć 20 grudnia.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną