Kraj

Zrób sobie filozofię

Usłyszałem dziś piosenkę o takim oto refrenie: „Bara bara bara, riki tiki tak; jeśli masz ochotę, daj mi jakiś znak”.

Pomyślałem, że to wspaniała okazja, żeby pokazać swoim wiernym czytelniczkom i czytelnikom, na czym polega uprawianie filozofii. W końcu jakiś praktyczny pożytek z tego przywiązania im się należy!

Załóżmy, że autorem tekstu jest jakiś zacny poeta. Najlepiej, żeby był to Hölderlin lub Celan, ale od biedy może być i Mallarmé albo Herbert. Założenie to współzakłada Wielkość i Myśl ukrytą w każdym słowie. A naszym zadaniem jest dać przemówić temu, co ukryte.

Polityka 1.2017 (3092) z dnia 27.12.2016; Felietony; s. 158
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Nauczycieli trzeba będzie dowozić z domów spokojnej starości

Czas najwyższy powiedzieć, że jednakowe pensum dla katechety i polonisty to zbrodnia. Minister Czarnek usilnie pracuje nad tym, aby w szkole nie chciał pracować nikt – z wyjątkiem katechetów.

Dariusz Chętkowski
24.09.2021