Kraj

Granciarze i stypenderki

Lektura wniosków stypendialnych oraz wyników konkursów na granty dla filozofów od lat dostarcza mi szczerej uciechy.

Ja już umrę bez grantów i stypendiów. Powali mnie frustracja i nędza. No, ale jak mam brać granty, skoro do napisania książki nic mi, prócz weny, nie trzeba? I jeszcze mi pensję płacą, żebym sobie mógł te książki pisać... Tyle że mało płacą, a tu człowiek chciałby być „klasa średnia”. Nie będą już płacić więcej, bo nastał w nauce nowy ustrój. Masz pisać, filozofie i fizyku, „wnioski grantowe” i rywalizować z kolegami o dotacje.

Polityka 2.2017 (3093) z dnia 10.01.2017; Felietony; s. 96
Reklama

Czytaj także

Kultura

„Zielony rycerz. Green Knight”: filmowy powrót do mitycznej Brytanii

W filmie „Zielony rycerz. Green Knight” Davida Lowery’ego oglądamy Króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Znowu. Co takiego tkwi w legendach arturiańskich, że współczesna kultura regularnie do nich wraca?

Marcin Zwierzchowski
27.07.2021