Pod nadzorem
Jakie rządy zrezygnują z haka albo nawet drobnego haczyka na swojego suwerena?

Wychodzę z domu. Zaraz po zamknięciu furtki wpadam w oko pierwszej kamery. Czy pójdę w górę czy w dół, zaraz przekaże mnie następnej. Spokojnie schodzę w kierunku stacji. Tutaj już orgia – kamery na co drugim słupie. Bogusław Linda nie był w życiu tak starannie filmowany. Na szczęście nadjeżdża ciuchcia. Kamery, nad czym ubolewają nasi stróżowie porządku, nie są jeszcze zainstalowane we wszystkich pociągach. Mam więc teoretyczne szanse na chwilę incognito. Ale już Paryż.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj