Czarna skrzynka w kropki bordo
Gdziekolwiek człowiek spojrzy – sztuka zdemoralizowana, i to za publiczne pieniądze.

WICEMINISTER: – Bardzo słusznie pan zrobił, panie premierze, że nie zaszczycił obecnością Muzeum II Wojny. To by była strata czasu. Jak człowiek coś kasuje, to lepiej, że jest obiektywny, nie ma stosunku osobistego, ręka mu nie zadrży. Poza tym, między nami, jak tylko przekroczę próg jakiegoś Luwru czy innego Prado – od razu bolą mnie nogi, mam chyba alergię na muzea. Jesteśmy dosłownie okrążeni przez Ermitaż, Pergamon, Pinakotekę, Luwr, British Museum. To dla nas śmiertelne zagrożenie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj