Kraj

Wolność inwigilacji

Kto nas śledzi i czy może

Polskie prawo inwigilacyjne jest sprzeczne ze standardami europejskimi i polską konstytucją. Polskie prawo inwigilacyjne jest sprzeczne ze standardami europejskimi i polską konstytucją. Alamy / BEW
Policja łamie prawo, sięgając po dane telefoniczne w sprawach o wykroczenia – wykryła Fundacja Panoptykon. Po zmianie przepisów inwigilacyjnych przez PiS nawet sama informacja o sięganiu po dane telekomunikacyjne, czyli „billingowanie”, stała się tajemnicą chronioną prawem.
Protest przeciwko inwigilacji: Władzo wyloguj się z mojego życia.Voltar/SKAY/Forum Protest przeciwko inwigilacji: Władzo wyloguj się z mojego życia.

Sięgając po dane z telefonów mobilnych, policja może ustalić listę uczestników każdej antyrządowej demonstracji. A w grudniu zeszłego roku przekonaliśmy się, że wykroczeniem może być spontaniczna demonstracja przed Sejmem czy trąbienie wuwuzelami przed kamerą publicznej telewizji. – Brak kontroli inwigilacji to systemowy problem prowokujący nadużycia. Jeśli prawo jest łamane w sprawach błahych, to może być łamane np. do celów politycznych. Jeśli policja i służby sięgają po dane telefoniczne dla ścigania wykroczeń, to mogą też „billingować” polityków opozycji, dziennikarzy, aktywistów, sędziów, adwokatów – mówi prezeska Fundacji Panoptykon Katarzyna Szymielewicz.

Polityka 17/18.2017 (3108) z dnia 25.04.2017; Polityka; s. 21
Oryginalny tytuł tekstu: "Wolność inwigilacji"

Czytaj także

Społeczeństwo

Krótkoterminowi turyści wysiedlają mieszkańców miast

Krótkoterminowy turysta już wysiedlił mieszkańców krakowskiej starówki. Teraz masowo rezerwuje Warszawę.

Edyta Gietka
29.08.2019