Mizerski na bis

Ciemno jak w toalecie
Polityka

Dramatyczne wydarzenia we wrocławskim komisariacie przy ul. Trzemeskiej wiele mówią o warunkach pracy polskich policjantów. Nie są one łatwe choćby z powodu naszpikowania komisariatów kamerami. Nic dziwnego, że na Trzemeskiej zatrzymanych przesłuchiwano w toalecie – jedynym miejscu nieobjętym monitoringiem (który, jak się okazało, i tak nie działał). Z tym że podczas przesłuchań niewiele było widać, bo jak jeden z policjantów wyjaśnił reporterowi „Gazety Wyborczej”: „W tym kiblu prawie nigdy nie ma światła.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj