Prokuratura coraz mniej wiarygodna w sprawie ekshumacji smoleńskich

Ekshumacje do skutku
Wystąpienie prokuratora Marka Pasionka było od strony piarowskiej katastrofą, ale da się z niego wyczytać pewne polityczne przesłanie.
Zastępca Prokuratora Generalnego Marek Pasionek podczas konferencji prasowej nt. śledztwa katastrofy smoleńskiej.
Adam Chelstowski/Forum

Zastępca Prokuratora Generalnego Marek Pasionek podczas konferencji prasowej nt. śledztwa katastrofy smoleńskiej.

Podczas spotkania z mediami w Prokuraturze Krajowej prokurator Marek Pasionek wielokrotnie mówił o „bólu” rodzin smoleńskich w obliczu przymusowych ekshumacji szczątków ich ofiar, ale sam do tego dołożył drastyczne szczegóły. Zasłaniał się zgodą rodzin, jednak nie musiał z niej korzystać, jeśli chciał być konsekwentny. Wystarczyła sucha statystyka: 27 zakończonych już ekshumacji, dwa zamienione ciała (czy też to, co z nich zostało), 9 innych przypadków pomieszanych szczątków różnych ofiar w tej samej trumnie.

Długie, nieszczerze uprzejme pod adresem mediów i pozbawione w większości jakiejkolwiek konkretnej treści, było od strony piarowskiej katastrofą (w finale rzeczniczka PK próbowała oddalać pytania wykraczające poza temat szczątków), ale da się z niego wyczytać pewne przesłanie o wymowie politycznej. Jego wymowa jest po linii obecnej władzy, której PK jest bezpośrednio podległa.

Może jakiś trotyl się znajdzie

To stawia pod wielkim znakiem zapytania wiarogodność wystąpienia zastępcy prokuratora generalnego, a zarazem ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Nawet jeśli sprawa szczątków przerosła rząd PO i ówczesną minister zdrowia Ewę Kopacz. Cokolwiek na ten temat powiemy, Platforma nie manipulowała tragedią tak uporczywie, kłamliwie i cynicznie.

Prokurator Pasionek obłudnie podparł się (niewymienionym z nazwiska) Radosławem Sikorskim, kreśląc obraz prac ekshumacyjnych. Zaprzeczył, że są one próbą przykrycia w mediach innych niekorzystnych dla obecnego rządu spraw. Przecież ostatnio mówiono o zmianie zdania na temat ekshumacji.

To oczywista aluzja do słów byłego ministra spraw zagranicznych i jednego z głównych wrogów politycznych obecnej władzy. Tak oto Sikorski został obsadzony w roli gwaranta profesjonalizmu i etyczności prokuratury bezpośrednio nadzorowanej przez ministra Ziobrę. Osobliwy to pomysł na legitymizację ekshumacji, które przecież dodatkowo podzieliły rodziny smoleńskie. Skoro Prokuratura musi sięgać po takie świadectwa moralności, to pośrednio przyznaje, że nie ma ich zbyt wielu.

Do tego prok. Pasionek dołożył przykład z holenderskim samolotem zestrzelonym nad Ukrainą przez rakietę ziemia-powietrze. Zaznaczył, że wszystkie szczątki ofiar tej katastrofy zostały poddane badaniom tomograficznym i okazało się, że tylko w szczątkach trzech ofiar wykryto ślady materiału wybuchowego. To chyba najważniejsze zdanie. Minister Sikorski może się jeszcze zdziwić: większość ekshumacji przed nami, nie wiadomo więc, czy jednak jakiś trotyl się w którejś z trumien nie znajdzie.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną