Polak Pollackowi nierówny
Ostatnio, w związku z zabiegami o wybór Polski na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, odżyły mocarstwowe ambicje naszych władz państwowych.

Prezydent Duda został niedawno uwieczniony, jak na oficjalnej fotografii przywódców Zachodu na znak zadowolenia podnosi oba kciuki do góry i śmieje się od ucha do ucha. Nie mam mu tego za złe, jest młody, cieszy się karierą, akurat w tym niczego strasznego nie ma. Wpadki zdarzają się każdemu. Wolę to niż słynną kiedyś fotografię polityka SLD, który – nie świadom, że jest „kamerowany” – klepał tłumaczkę tam, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.

Gorzej natomiast, kiedy prezydent, zamiast porozumiewać się na migi, zabiera głos.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj