Święta mowa
Kto używa swej intelektualnej wolności publicznie, niechybnie spotka się z potępieniem.

Brakuje nam świętości w sekularnej epoce śmierci Boga? Otóż i mamy świętość na miarę czasu – mowa prawdomówna, szczera, odważna, a przy tym skromna. Głos rozsądku, głos prawdy, głos serca – tak ratuje się świat.

Mówienie prawdy w świecie konwencji i obłudy jest skandalem. Owszem, obłudzie i zakłamaniu roztropnie jest spłacić trybut. Nie tylko z ostrożności, lecz również przez szacunek dla tego źle urządzonego świata, będącego, mimo wszystko, naszą jedyną ojczyzną.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj