Kraj

Selfie z Giocondą

Żywa Amerykanka, nawet i gruba, jest nieskończenie prawdziwsza i doskonalsza od kamiennego Dawida, który mówi: patrzcie, jestem tak piękny.

Któż nie chciałby być sławny? Albo przynajmniej w blasku sławy się unurzać? Sława jest jak lustro – gdy wielu o nas wie, to jest tak, jak gdyby wokół nas rozstawiono lustra. Odbijamy się w oczach i umysłach bliźnich i powracamy do siebie w utrwalonej tym publicznym przetworzeniem postaci. Śmierć naszych cielesnych ciał oddala się od nas na chwilę. Wszak jeśli nieśmiertelność może człowiekowi zapewnić wyłącznie nieśmiertelne dzieło, jak Gioconda Leonarda, gdzież mielibyśmy szukać nieśmiertelnej sławy na swoją śmiertelną miarę, jeśli nie u jej boku?

Polityka 28.2017 (3118) z dnia 11.07.2017; Felietony; s. 88

Czytaj także

Ludzie i style

Związki romantyczne: zachowania, które wydają się normalne, a są toksyczne

Zdarza się, że mylimy zachowania, które są do zaakceptowania, z takimi, które stopniowo nasze związki wyniszczają.

Polityka.pl
13.05.2017