Pała+
Nietrudno wyobrazić sobie odprawę, jaka mogła się odbyć w znanym telewidzom luksusowym gabinecie Komendanta Głównego.

Wymieniając największych Polaków, Kopernika, Chopina i Jana Pawła, prezydent Trump zapomniał o Mariuszu Błaszczaku, a przecież to dopiero geniusz czystej krwi. To on wpadł na pomysł przerzucenia kosztów ochrony miesięcznicy, które idą w setki tysięcy złotych, na złaknionych krwi kontrdemonstrantów. W rozmowie telewizyjnej Błaszczak, uznany przez samego prezesa za jednego z najlepszych ministrów, powiedział, że demonstranci pragną krwi, podczas kiedy on łaknie pieniędzy, które państwo co miesiąc łoży na ochronę aktu religijnego.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj