Przykryjemy was gazetami
Nie ma właściwie gazety „lub czasopisma” prorządowego, które by nie zachwalało naszej zbrojeniówki.

Manewry Zapad-2017? Ja się nie boję. Ponad pół wieku temu redakcja wysłała mnie służbowo na Węgry, co było gratką nie lada, ponieważ Budapeszt uchodził wówczas za najbardziej kapitalistyczną stolicę w „systemie”. Na głównej ulicy były tam sklepy (na które dziennikarza w delegacji nie było stać), a także kawiarnie, w których była dobra kawa, zwana „duplą”, oraz ogródki, czyli stoliki i krzesełka na ulicy, które chyba przetrwały od czasu Austro-Węgier. Było mnie stać, żeby usiąść.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj