Przy-PISy Redaktora Naczelnego

Polacy na Madagaskar
Rządzone autorytarnie, monopartyjne „katolickie państwo narodu polskiego” nie da się wmontować w unijną konstrukcję.

W TOK FM, omawiając doroczne orędzie szefa Komisji Europejskiej Jeana-Claude’a Junckera „O stanie Unii”, prowadzący audycję (nazwisko znane redakcji), ku uciesze słuchaczy, przejęzyczył się, nazywając przewodniczącego „Junckersem”. Junkers, jak wiadomo, to bombowiec z czasów drugiej wojny światowej, zwany też „sztukasem”, groźna i hałaśliwa niemiecka broń. Można sobie bez trudu wyobrazić, jak ten przypadkowy greps mógłby znakomicie wykorzystać Jan Pietrzak podczas występu na Festiwalu w Opolu, wplatając subtelnie Juncker(s)a w temat niemieckich reparacji wojennych albo w unijne naloty na Polskę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną