Noł! Noł! Noł!
Niepokojąca cisza panuje wokół wraku. Teraz wszystko wydaje się ważniejsze niż Tu-154M.

Kiedy słyszę słowo „rekonstrukcja”, mam ochotę dzwonić na pogotowie, ale ponieważ opieka lekarska w nocy i w dni świąteczne poddawana jest kolejnej deformie – szybko mi przechodzi. Wolę cierpieć u siebie na kanapie, niż nocować w poczekalni u samego pana Radziwiłła. Kiedy widzę reporterki i reporterów, jak z jednym pytaniem na ustach („rekonstrukcja?”) czyhają na ministrów i lekceważeni, zbywani, przepędzani jak komary, biegają za nimi po korytarzach, mam ochotę zawołać: „Koleżanki i koledzy z mediów – stop!

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj