Kraj

Granice modlitwy

Różaniec łączy i dzieli Polaków

Różaniec do Granic, czyli zbiorowa modlitwa (na fot. plaża w Gdańsku) Różaniec do Granic, czyli zbiorowa modlitwa (na fot. plaża w Gdańsku) Mateusz Ochocki / KFP
Liczyli na milion uczestników różańcowej akcji, stawiło się 100, może 200 tys., ale i tak poszło w świat, że polscy katolicy na granicach bronią dostępu do swojego kraju.
Różaniec do Granic, czyli zbiorowa modlitwa w Tatrach (na fot. Zakopane)MP/Art Service/Forum Różaniec do Granic, czyli zbiorowa modlitwa w Tatrach (na fot. Zakopane)

Modlili się nad morzem, nad Bugiem i Odrą, i na lotniskach. Weszli na górskie szczyty, wypłynęli kutrami na morze i kajakami na Łynę. Zmobilizowano Polonię i żołnierzy w bazie w Afganistanie. Dla dzieci – wersja skrócona, do jednej tajemnicy, za to w symbolicznym miejscu, bo na Westerplatte. Rekord padł chyba w przygranicznym sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej na Podlasiu, gdzie zarejestrowało się prawie 8 tys. wiernych.

Nie udało się opasać granic Polski kordonem modlących się, bo nawet na bałtyckich plażach ludzie nie tworzyli łańcucha, tylko trzymali się w kilkudziesięcio- lub kilkusetosobowych grupach.

Polityka 41.2017 (3131) z dnia 10.10.2017; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Granice modlitwy"

Czytaj także

Ludzie i style

Jak amerykańskie flippery z Francji do Polski trafiły

Flippery, czyli zręcznościowe, elektromechaniczne maszyny do grania, były kiedyś obowiązkowym elementem wyposażenia w barach, hotelach i... nocnych klubach. O ich losach opowiada Marek Jasicki, który importował je z Francji do Polski.

Łukasz Dziatkiewicz
15.09.2019