Kraj

Ciało jako narzędzie protestu

Samospalenie pod Pałacem Kultury: dramatyczny akt bezradności

Kiedy nie ma mechanizmów państwa prawa – można uznać, że pozostaje własne ciało.

Protestacyjne samospalenie mężczyzny w piątek pod Pałacem Kultury okazało się kłopotem dla wszystkich. PiS boi się, że opinia publiczna zrobi z niego drugiego Ryszarda Siwca (samospalenie na Stadionie Dziesięciolecia podczas państwowych dożynek w 1968 r.). Wtedy władze PRL zrobiły wszystko, by sprawę wyciszyć i ukryć przed opinią publiczną. Z kolei „antypis” boi się oskarżenia, że to skutek tego, jak „opozycja totalna” pierze ludziom mózgi. Wszyscy zaś boją się, że nagłaśnianie tego gestu zachęci naśladowców.

Polityka 43.2017 (3133) z dnia 24.10.2017; Komentarze; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Ciało jako narzędzie protestu"

Czytaj także

Społeczeństwo

Jak się leczy na Stadionie? „Wstyd mi, że w tym uczestniczę”

Doktor M. leczy na Narodowym. Zaprosił mnie do Regent Warsaw Hotel, jednego z droższych w stolicy. To tutaj zakwaterowano personel szpitala tymczasowego.

Paweł Reszka
21.11.2020