Samospalenie pod Pałacem Kultury: dramatyczny akt bezradności

Ciało jako narzędzie protestu
Kiedy nie ma mechanizmów państwa prawa – można uznać, że pozostaje własne ciało.

Protestacyjne samospalenie mężczyzny w piątek pod Pałacem Kultury okazało się kłopotem dla wszystkich. PiS boi się, że opinia publiczna zrobi z niego drugiego Ryszarda Siwca (samospalenie na Stadionie Dziesięciolecia podczas państwowych dożynek w 1968 r.). Wtedy władze PRL zrobiły wszystko, by sprawę wyciszyć i ukryć przed opinią publiczną. Z kolei „antypis” boi się oskarżenia, że to skutek tego, jak „opozycja totalna” pierze ludziom mózgi. Wszyscy zaś boją się, że nagłaśnianie tego gestu zachęci naśladowców.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj