Zapiekłość
Co miało łączyć, stało się elementem podziału i szerzenia nienawiści.

Katastrofa smoleńska 10 kwietnia 2010 r. wywołała w całym kraju szok i powszechne poczucie narodowego nieszczęścia. Stało się coś, co nagle połączyło ludzi najróżniejszych przekonań i wrażliwości. Pisano wtedy często o „micie sprawczym” w tym sensie, iż w obliczu takiej tragedii wchodzimy oto w etap, na którym jej pamięć będzie nas zespalać i odsunie w cień dotychczasowe spory i niesnaski. Przełamiemy złowrogą diagnozę Norwida z listu do Michaliny z Dziekońskich Zaleskiej i pozostając nawet „wielkim sztandarem narodowym”, przestaniemy być „ułomnymi kalekami”, a staniemy się również społeczeństwem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj