Kraj

Gest Belki, gest Kozakiewicza

Gest Belki, gest Kozakiewicza

Polscy dyplomaci głównie się pakują.

Czy mamy kwitować to, co „dobra zmiana” robi dobrego, czy też – z powodu zasadniczej do niej awersji – odrzucać wszystko, co jest made by PiS? Moim zdaniem, chociaż „dobra zmiana” jest odrażająca (a jest), to trzeba oddać cesarzowi co cesarskie, żeby nie tracić wiarygodności. Nawet jeśli prezes ma ludzi w głębokiej pogardzie i bez żadnego trybu w Sejmie krzyczy lub ogląda atlas kotów, podczas gdy jego minister stara się jak może na mównicy.

Kiedy kilka dni temu profesor Marek Belka w programie Moniki Olejnik chwalił Mateusza Morawieckiego, mówiąc, że ten ma „imponujące” wyniki, poczułem się uspokojony, że (w odróżnieniu od dyplomacji, wojska czy sądownictwa) gospodarki jeszcze nie rozwalili.

Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Kobiety u władzy w Bizancjum

Zostanie cesarską małżonką, wejście w rolę bazylisy, było zapewne największym marzeniem przynajmniej niektórych mieszkanek Bizancjum, a w pewnych okresach łakomym kąskiem dla wielu dobrze urodzonych niewiast spoza niego.

Mirosław J. Leszka
12.03.2019
Reklama