Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Chudy rok

Anita Włodarczyk Anita Włodarczyk Paweł Skraba / Reporter

Polskich sukcesów było niewiele. Na mistrzostwach świata w dyscyplinach olimpijskich zdobyliśmy zaledwie cztery złote medale. Dwa, wobec trwałej abdykacji konkurencji, przypadły młociarzom: Anicie Włodarczyk i Pawłowi Fajdkowi. Trzeci dołożyły żeglarki – Agnieszka Skrzypulec i Irmina Mrózek Gliszczyńska – w olimpijskiej klasie 470. Czwarty to zasługa drużyny skoczków narciarskich. Ożywienie widać w zapasach, bo z mistrzostw świata Polacy wrócili z trzema medalami (dwa srebra i brąz). Wstała z kolan szermierka – Ewa Nelip została wicemistrzynią świata w szpadzie, a wraz z koleżankami dorzuciła też brąz w drużynie.

W dyscyplinach żyjących własnym profesjonalnym życiem najjaśniej świecili kolarze. Michał Kwiatkowski zyskał aplauz środowiska, torując dla Chrisa Froome’a (niestety, właśnie złapanego na dopingu) drogę po czwarte zwycięstwo w Tour de France, a swoje ambicje spełnił, wygrywając trzy prestiżowe wyścigi jednodniowe. Na Vuelta a Espańa dwa etapy wygrał Tomasz Marczyński, na Tour de France po jednym Maciej Bodnar i Rafał Majka. Łukasz Kubot odniósł życiowy sukces, zwyciężając wraz z Brazylijczykiem Marcelo Melo w Wimbledonie, trochę na otarcie łez w związku z głębokim kryzysem formy Agnieszki Radwańskiej.

Piłkarze awansowali na mundial w Rosji, przedłużając narodowe emocje, bo przeżywanie ich sukcesów w klubach to duma zastępcza. Ale w pozostałych sportach zespołowych widać ciemność. Mistrzostwa Europy siatkarzy, koszykarzy i szczypiornistów utrwaliły pozycję naszych reprezentacji w drugiej lidze, prowokując debaty o zaprzepaszczanej, po wcale nieodległych sukcesach, koniunkturze. Damskie reprezentacje dostosowały się do tego poziomu. Niestety, wiele wskazuje, że ten kryzys potrwa.

Polityka 51/52.2017 (3141) z dnia 17.12.2017; Ludzie i wydarzenia. Kraj 2017; s. 12
Reklama