Kraj

WOŚP nie wszędzie budził sympatię. Oto przykład

26. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Krakowie 26. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Krakowie Jakub Wlodek / Agencja Gazeta
Właściciele niektórych sklepów i galerii nie życzyli sobie obecności wolontariuszy Orkiestry, wypraszali ich na mróz.

Być może w tym roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy pobije kolejny rekord zebranych pieniędzy, ale mimo to wczorajsza zbiórka nie tylko cieszy, ale także smuci. Właściciele niektórych sklepów i galerii nie życzyli sobie bowiem obecności wolontariuszy orkiestry, wypraszali ich na mróz.

Także tych placówek, w których bez kłopotu przed świętami mogli kwestować wolontariusze Caritasu czy innych organizacji charytatywnych, także pomagający potrzebującym. Wtedy nie przeszkadzali, Orkiestra – jak się okazuje – niektórym przeszkadza. A może to dzieci, na ratowanie których wczoraj zbierali pieniądze wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, najwyraźniej są gorszego sortu, choć wiele z nich jeszcze się zapewne nie urodziło?

A może właściciele sklepów i galerii czegoś się boją? Raczej nie tych jeszcze nienarodzonych, których zdrowie, a może życie uratuje sprzęt, zakupiony z naszych darów. Być może boją się obrońców tych nienarodzonych, z których część zieje nienawiścią do Owsiaka. Za to, że mówi „róbta, co chceta”, zamiast szanować za to, że od 26 lat wyzwala w ludziach to, co najlepsze, porusza serca i ciągle pomaga.

Można było wysłać pieniądze na konto Orkiestry i nie zawracać sobie głowy szukaniem zmarzniętych wolontariuszy. Wyrzucanych ze sklepu zwłaszcza pod Warszawą i w mniejszych miejscowościach.

A jednak niektórzy woleli wrzucić do puszki osobiście. Za serduszko? Może, ale także dlatego, że w Orkiestrze chodzi nie tylko o pieniądze. Chodzi o wytworzenie w ludziach wspólnoty pomagania potrzebującym, a w młodych wolontariuszach – przekonania, że są bardzo potrzebni, że pomagają innym być lepszymi. Że fajnie, że im się chce. Okazało się, że nawet w przypadku inicjatywy, której celu nie da się zdyskredytować, niektórzy potrafią zachować się podle albo tchórzliwie, co na jedno wychodzi. Przykra lekcja dla młodych.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Rynek

Jak PGNiG dosala Zatokę Pucką

Dlaczego mieszkańcom nadmorskiego Kosakowa przeszkadza, że morze jest słone?

Ryszarda Socha
12.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną