Kraj

Humor na kartki

Ja, niżej podpisany autor powyższego felietonu sprzed lat 35, przyznaję, że miałem wszystkich P.T. Czytelników za ludzi w miarę rozgarniętych.

Uprzejmie proszę jak najbardziej usilnie szanownego pana prezesa Moczara, niech mu praca lekką będzie, oraz pana prokuratora generalnego Ruska i pana oficera dochodzeniowego, oraz pana sędziego śledczego, żeby zajrzeli do swojej dużej szafy i żeby jak najszybciej, jak najbardziej wyszło na jaw, że Gustaw Holoubek, kiedy był jeszcze prominentem, przyjął talon na samochód dostawczy marki Żuk, którego w ogóle nie użytkował, tylko wręcz odwrotnie, czyli à rebours, sprzedał ogrodnikowi spod Wyszkowa, od którego do dziś otrzymuje bezkartkowe podgardle, że sprzedał za dolary, to chyba jest jasne, gdyż również w dolarach zapłacił rodzicom Magdy Zawadzkiej za jej córkę, a swoją wybrankę, którą mu oddali, dokładając do tego szafę gdańską dwudrzwiową po renowacji, dalej wychodził u Józefa Kępy mieszkanie: »Józiu, mówił, czy to jest do pomyślenia, żebym ja, Ryszard III od godziny 19 do 21.

Polityka 12.2018 (3153) z dnia 20.03.2018; Felietony; s. 94

Czytaj także

Kultura

Wielki Janusz Gajos. Mówi, a ludzie go słuchają

Kluczowe postaci w „Klerze” i „Kamerdynerze”, do tego kilka ról w Teatrze Narodowym i kolejne filmy w przygotowaniu. Od Janusza Gajosa zależy dziś w polskiej kulturze więcej niż kiedykolwiek.

Aneta Kyzioł
25.09.2018