Kraj

Wrze pod przykrywką

Jerzy Baczyński Jerzy Baczyński Polityka
Państwowy kult smoleński staje się raczej obciążeniem niż siłą.

Trzeba się obawiać złych wiadomości dla rządu, ponieważ każda z nich jest zapowiedzią kolejnych nieprzyjemnych zdarzeń. Jeśli kłopotliwej wizerunkowo informacji nie uda się zataić, zdezawuować ani przeczekać, piarowcy na ogół podejmują próbę jej przykrycia. Czyli wypuszczenia królika, za którym pogonią media. Jak każdy chwyt marketingowy, stosowany zbyt często wytwarza odruch oczekiwania: był kłopot, znaczy będzie wrzutka. Po potężnym ciosie w prestiż partii, jakim okazał się

Polityka 14.2018 (3155) z dnia 03.04.2018; Przy-PISy Naczelnego; s. 6

Czytaj także

Społeczeństwo

Nie ma czegoś takiego jak „syndrom poaborcyjny”

Kobiety w większości przypadków nie żałują aborcji. 19 na 20 raz jeszcze podjęłoby taką decyzję.

Martyna Bunda
17.01.2020