Na ucho
Kiedy otwiera się możliwość, by pływać za państwowe pieniądze przez dwa lata po wszystkich morzach i oceanach pięknym biało-czerwonym jachtem, mówię otwarcie: Na mnie nie liczcie!

Tematy mnożą się jak króliki po deszczu. Dzisiaj tematy na ostatnią literę alfabetu.

Żaglówki, żaglowce, jachty to jeden z piękniejszych widoków na świecie. Mogę godzinami wpatrywać się w marinę, obserwować, jak małe żaglówki i wypasione jachty kołyszą się na fali, a woda cichutko pieści burtę. Czy to w Ustce, czy w San Francisco podziwiam „jednostki pływające”, śnię o dalekich wyprawach, i to wszystko za darmo. Nie jest mi do tego potrzebna żadna Polska Fundacja Narodowa ani Reduda Dobrego Imienia.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj