Contra physicos
Skoro już raz mi powiedzieli, że nie jestem pępkiem świata, a wszechświat to kamieni kupa, to cóż mnie on więcej obchodzi?

Do kogo pójdziemy, aby dowiedzieć się, skąd wziął się świat? Przecież nie do rabina! Pójdziemy do fizyka. On to poznał tajemnicę Początku. Powiada, żeśmy ledwie pyłkiem w niezmierzonym kosmosie, bez początku ani końca. Że wszystko, z czasem i przestrzenią, „zaczęło się” od Wielkiego Bum, a potem było już tylko gorzej – gazy, mgławice, galaktyki, supernowe i czarne dziury… A pędzi to jak oszalałe, wydzierając nicości 13,5 mld lat świetlnych. Do tego materia ciemna i antymateria.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj