Neurolog wie lepiej!
Jeśli ktoś ma szansę powrócić do przytomności, będzie wentylowany i odżywiany – jeśli jego lub jej mózg jest zniszczony w stopniu, który to wyklucza, respirator się odłącza, jako że droga tego nieodwołalnie już nieprzytomnego pacjenta prowadzi wyłącznie do śmierci.

Jestem pod wrażeniem festiwalu pomówień i złorzeczeń ze strony rządów i Kościoła skierowanych do angielskich neurologów, którzy zadecydowali o nieprzedłużaniu mechanicznej wentylacji dwuletniego chłopca Alfiego Evansa, umierającego z powodu wrodzonej choroby wyniszczającej mózg. Nigdy jeszcze skala politycznej nagonki w tego rodzaju, powtarzających się wszak, przypadkach nie była tak wielka. W jakichś spazmach obłudnego „świętego gniewu”, żądzy poklasku tłumu i Bóg wie z jakich jeszcze pobudek, rząd włoski dał dziecku paszport, by przyśpieszyć jego przybycie do Rzymu na zaproszenie papieża Franciszka, a rząd polski też swoją żabią łapkę w tej kuźni podstawił, przebijając bodajże włoskich zelotów, bo oprócz paszportu zaoferował powołanie „grupy wsparcia”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj