Kraj

Bronię Paryża

Najpierw padła Dzielnica Łacińska. W najbliższych okolicach Sorbony jest dzisiaj wszystkiego pięć bistro, z czego cztery rzędem na turystycznym placyku.

Do Paryża przyjechałem pierwszy raz na dłużej w 1981 r., by potem osiąść we Francji definitywnie. Nie wiedziałem wtedy oczywiście, że zdążyłem na ostatnie lata miasta legendy. Piąta sekcja EPHE (miejsce wykładów Claude’a Levi-Straussa, Georges’a Dumezila, Claude’a Tarditsa, Mircei Eliadego...), w której podjąłem pracę (takich propozycji się nie odrzuca), mieściła się wówczas, zgodnie z historią, w gmachu starej Sorbony. Monumentalne gmaszysko otoczone było rojem kawiarenek, sklepików żywnościowych na studencką kieszeń i księgarenek.

Polityka 21.2018 (3161) z dnia 22.05.2018; Felietony; s. 96

Czytaj także

Społeczeństwo

Krótkoterminowi turyści wysiedlają mieszkańców miast

Krótkoterminowy turysta już wysiedlił mieszkańców krakowskiej starówki. Teraz masowo rezerwuje Warszawę.

Edyta Gietka
29.08.2019