Kraj

PiS i VAR

Jerzy Baczyński Jerzy Baczyński Polityka
Sąd Najwyższy nie ma żadnych kompetencji ani interesów, aby podważać jakiekolwiek „reformy PiS”, jest jedynie strażnikiem procedur i prawa.

Stosunkowo niewielki zasięg ulicznych protestów w obronie wolnych sądów nie da się wytłumaczyć wakacjami, bo w ubiegłym roku pamiętne wielkie demonstracje też odbywały się w lipcu. Jedno z wyjaśnień jest takie, że w ogóle Sąd Najwyższy to dla obywatela instytucja odległa, teoretyczna, z którą na ogół nikt nie ma bezpośrednio do czynienia, więc i o emocje trudno. Wielu mądrych prawników próbuje więc „na cito” tłumaczyć, dlaczego ten „sąd prawa” jest dla wymiaru sprawiedliwości absolutnie kluczowy.

Polityka 28.2018 (3168) z dnia 10.07.2018; Przy-PISy Naczelnego; s. 6

Czytaj także

Społeczeństwo

Nie ma czegoś takiego jak „syndrom poaborcyjny”

Kobiety w większości przypadków nie żałują aborcji. 19 na 20 raz jeszcze podjęłoby taką decyzję.

Martyna Bunda
17.01.2020