Kraj

Akta sporu

Dyskusja o ochronie prawa autorskiego powraca

W europejskim internecie znowu zrobiło się gorąco. Emocje wzbudził projekt dyrektywy o prawie autorskim. Przeciwnicy okrzyknęli nowe regulacje zamachem na wolność internetu i końcem cyfrowego świata, jaki znamy.
Cwaniactwo cyfrowych pośredników to jeden problem, innym jest skłonność użytkowników do płacenia za treść.Paul Oomen/Getty Images Cwaniactwo cyfrowych pośredników to jeden problem, innym jest skłonność użytkowników do płacenia za treść.

Parlament Europejski wynikiem głosowania 5 lipca ten koniec świata zawiesił. Komisja Prawna JURI europarlamentu nie otrzymała mandatu negocjacyjnego umożliwiającego dalszą pracę nad przedstawioną przez Komisję propozycją. Za mandatem głosowało 279 posłów, przeciwko – 318. Co znamienne, głosowanie połączyło ponad podziałami polskich europosłów, z których żaden nie poparł dyrektywy. Podobnie solidarnie głosowali jeszcze tylko Szwedzi, z kolei większość deputowanych francuskich i niemieckich broniła projektu.

Polityka 28.2018 (3168) z dnia 10.07.2018; Komentarze; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Akta sporu"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021