Kraj

Czerwona zaraza

Ostatnio niespecjalnie udało się 15 sierpnia. A miało być tak pięknie.

Jednym ze złudzeń pana prezydenta Dudy (premier idzie tu w jego ślady) jest przekonanie, że jest wybitnym oratorem. Oczywiście, jeśli przyjmiemy za Augustem von Platenem: „Tylko coś mówić i nic nie powiedzieć – Było największym zawsze mówców darem”, to coś jest na rzeczy, chociaż – oddajmy głos rodzimemu tym razem poecie Juliuszowi Słowackiemu – „Trochę w tej mowie niegramatycznościów”.

Ostatnio niespecjalnie udało się 15 sierpnia. A miało być tak pięknie.

Polityka 35.2018 (3175) z dnia 28.08.2018; Felietony; s. 96

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019