Kraj

Druga strona policzka

O spoliczkowanej i policzkującej na placu Piłsudskiego

Dominika Arendt-Wittchen. Dominika Arendt-Wittchen. Youtube
Na placu Piłsudskiego w Warszawie, w Dniu Weterana, urzędniczka państwowa uderzyła w twarz protestującą kobietę. I tak zderzyły się dwie ludzkie historie.
Magdalena Klim.Magdalena Klim/Facebook Magdalena Klim.

Urzędniczka, która zeszła z trybuny i uderzyła protestującą nieznajomą, nazywa się Dominika Arendt-Wittchen. Była pełnomocniczką wojewody do spraw organizacji obchodów, ale do Warszawy przyjechała prywatnie, jako opiekunka kombatantów. Brzmienie nazwisk – tego po dziadku i tego po rodzinie męża – od lat wypomina się jej po jej stronie, gdy robi coś nie po myśli, na przykład prosi o usunięcie transparentu „Śmierć wrogom ojczyzny” z rekonstrukcji wojennych, które organizuje.

Reklama

Czytaj także

Historia

Rozmowa z Davidem Martelo, uczestnikiem rewolucji goździków

O portugalskiej rewolucji goździków sprzed 45 lat opowiada jej uczestnik David Martelo.

Krzysztof Kubiak, Tadeusz Zawadzki
23.04.2019
Reklama