Kraj

Druga strona policzka

O spoliczkowanej i policzkującej na placu Piłsudskiego

Dominika Arendt-Wittchen. Dominika Arendt-Wittchen. Youtube
Na placu Piłsudskiego w Warszawie, w Dniu Weterana, urzędniczka państwowa uderzyła w twarz protestującą kobietę. I tak zderzyły się dwie ludzkie historie.
Magdalena Klim.Magdalena Klim/Facebook Magdalena Klim.

Urzędniczka, która zeszła z trybuny i uderzyła protestującą nieznajomą, nazywa się Dominika Arendt-Wittchen. Była pełnomocniczką wojewody do spraw organizacji obchodów, ale do Warszawy przyjechała prywatnie, jako opiekunka kombatantów. Brzmienie nazwisk – tego po dziadku i tego po rodzinie męża – od lat wypomina się jej po jej stronie, gdy robi coś nie po myśli, na przykład prosi o usunięcie transparentu „Śmierć wrogom ojczyzny” z rekonstrukcji wojennych, które organizuje.

Polityka 37.2018 (3177) z dnia 11.09.2018; Polityka; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Druga strona policzka"

Czytaj także

Nauka

Psi umysł

Nie my udomowiliśmy psy. One zrobiły to same i dzięki temu, pod pewnymi względami, stały się bystrzejsze od szympansów.

Marcin Rotkiewicz
01.06.2020