Pan godny, pani godna
Pojęcie godności, wywodzące się ze społeczeństwa hierarchicznego, stało się narzędziem egalitaryzmu, a tym samym stało się niebezpieczne dla elit.

Kto by tu dzisiaj nie był „szanownym panem” albo „szanowną panią”? Skoro dają, to tylko brać! Gdy nie ma już hrabiów i kmiotków, to z samego urodzenia „państwo” się należy. Tak odczytaliśmy daną nam razem z komunizmem równość. Wolności komuniści nam poskąpili, lecz na osłodę zrównali wszystkich w biedzie i w godności. Trochę tak, jak kiedyś Kościół, jakkolwiek w średniowieczu cześć chrześcijanina była raczej zaświatowa, podczas gdy w naszych czasach jest bardziej namacalna.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj