Kraj

Pan godny, pani godna

Pojęcie godności, wywodzące się ze społeczeństwa hierarchicznego, stało się narzędziem egalitaryzmu, a tym samym stało się niebezpieczne dla elit.

Kto by tu dzisiaj nie był „szanownym panem” albo „szanowną panią”? Skoro dają, to tylko brać! Gdy nie ma już hrabiów i kmiotków, to z samego urodzenia „państwo” się należy. Tak odczytaliśmy daną nam razem z komunizmem równość. Wolności komuniści nam poskąpili, lecz na osłodę zrównali wszystkich w biedzie i w godności. Trochę tak, jak kiedyś Kościół, jakkolwiek w średniowieczu cześć chrześcijanina była raczej zaświatowa, podczas gdy w naszych czasach jest bardziej namacalna.

Polityka 42.2018 (3182) z dnia 16.10.2018; Felietony; s. 96

Czytaj także

Ja My Oni

Między pracą a harówką

Dlaczego współcześnie praca – jeśli już nawet nie zabija – to tak wiele osób dobija psychicznie.

Piotr Kaczmarek-Kurczak
26.11.2019