Kraj

Kisiel na wynos

Powietrze w każdym polskim mieście i gminie będzie po wyborach czyste niczym w Finlandii.

Przeżywam najpiękniejsze chwile. Nic nie robię, po prostu nic, tylko słucham i jem ciasteczka przywożone mi przez różnych kandydatów do samorządów. Jako senior (jeszcze do niedawna stary dziadyga) doświadczam szacunku i adoracji. Przysięgają mi, że będę żył w luksusie, i to bez względu na to, która partia wygra. Opieka społeczna i medyczna trzy minuty po wysłaniu esemesa, w każdej restauracji obiad za darmo plus kisiel na wynos. Wybuduje się tyle linii metra, by pod każdą klatką schodową była stacja.

Polityka 42.2018 (3182) z dnia 16.10.2018; Felietony; s. 97
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001