Ławki niepodległości – przybytki żenady
Ławka – taka jak zafundowana nam przez MON – sama w sobie jest fikcją, tak jak fikcją jest sterowany przez państwo urzędowy dyskurs patriotyczny.
Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak prezentuje program Ławka Niepodległości.
Ministerstwo Obrony Narodowej

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak prezentuje program Ławka Niepodległości.

St. szer. Wojciech Król (CO MON)/lawkaniepodleglosci.net

Sprawa niby drobna – sto kilkadziesiąt betonowych sarkofagów z groteskowym siedziskiem, pełniących fikcyjną funkcję ławki i realną funkcję szafy grającej z treściami edukacyjno-patriotycznymi, zostanie rozstawionych w różnych miejscach w całym kraju. W porównaniu z jeżdżącymi po Europie ciężarówkami z napisem „Respect us!”, darem liderów rodzimego przemysłu futrzarskiego, wstyd żaden. Bo zaśmiecanie przestrzeni parkowej potworkami z betonu zaledwie szkodzi, a nie kompromituje. Jednak warto „ławkom niepodległości” poświęcić chwilę refleksji, gdyż mówią one wiele o stanie umysłowym kadr państwowych i jakości jego funkcjonowania.

Czytaj także: Kolumn Macierewicza nie będzie. Będą ławki Błaszczaka

Ławki Niepodległości – przaśnie sarkofagi z betonu

Ławki zafundowało nam MON, wraz z firmą Betonovo, która wygrała stosowny konkurs, pokonawszy 25 konkurencyjnych projektów. Teraz Betonovo będzie produkować ławki za 30 tys. zł sztuka, z czego 24 tys. zapłaci danej jednostce terytorialnej MON, który przeznacza na ten cel drobne cztery miliony zł. Konkurs na ławkę przeprowadziła komisja w pięcioosobowym składzie patriotyczno-urzędowym (m.in. z MON oraz IPN), w którym znalazł się wprawdzie jeden plastyk, ale już żaden inny fachowiec od urządzania przestrzeni. Nie wiemy, jak wyglądało głosowanie oraz inne projekty – wiemy natomiast, że zwycięski projekt jest w oczywisty sposób szkaradny. Jak to wygląda w szczegółach, można dowiedzieć się u źródła, czyli na stronie promocyjnej Betonovo.

Ławka – jak państwo – jest fikcją

Ławka sama w sobie jest fikcją, tak jak fikcją jest sterowany przez państwo urzędowy dyskurs patriotyczny. Obłuda propagandy odzwierciedla się w obłudzie projektu „ławki”, która nie jest żadną ławką i nikogo swym wyglądem do siedzenia nie zachęci. Zimny, klocowaty przedmiot, zrobiony z metalu i betonu, oddaje błogą ignorancję swych twórców i sponsorów w dziedzinie nowoczesnej komunikacji społecznej. Jej podstawą jest dziś przyjazność, otwartość, żeby nie powiedzieć przytulność. Nasza ławka jest jej zaprzeczeniem. Nie mówi ona wiele o niepodległości, za to krzyczy swym wyglądem o nieporadności i braku profesjonalizmu niepodległego polskiego państwa.

Znak neofeudalnego regresu polskiej państwowości

Nieudolność, naiwność i kicz to cechy prowincjonalizmu. Występują tam, gdzie żywioł społeczny nieformalnie przejmuje kontrolę nad instytucjami, eliminując czynnik „merytokratyczny”. W taki sposób działa czasami demokracja, lecz najczęściej „układy”, czyli klanowy bądź oligarchiczny system społeczny. Państwo polskie stało się koalicją resortów, które funkcjonują jak udzielne księstwa rządzone przez nieporadnych i niezbyt rozgarniętych książąt, awansowanych do tych godności przez prezesa-króla. Ławki niepodległości są smutnym świadectwem tego neofeudalnego regresu polskiej państwowości. Naiwność, podobnie jak autorytaryzm, kicz i patos, są znakami destrukcji – śmieszą i żenują, lecz przede wszystkim zasmucają. Te nieszczęsne betonowe ławki przypominają betonowe kościoły straszydła, którymi zastawiono Polskę – w dowód prostactwa i bezguścia tych, którzy władni są podejmować decyzje o tym, co zostanie wybudowane. Czym szpetniejszy rządzi nami duch, tym brzydziej i bardziej przaśnie wokół nas.

MON, czyli narodowo-katolicka propaganda

Ale jest coś jeszcze. MON ma zajmować się militarnym bezpieczeństwem Polski, czym – jak wiemy – zajmuje się w stopniu nader umiarkowanym. Znacznie gorliwiej oddaje się działalności propagandowej, w duchu narodowo-katolickim. Ministerialne ławki przypominają, że ambicje partyjnych notabli i generałów mogą bardzo łatwo wyjść poza sprawy ściśle militarne. I może właśnie to najbardziej w tych betonowych potworkach straszy i smuci.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną