Kraj

Dziki i Simona

Dziś Polska to znów folwark rządzących – niedawno wycinka Puszczy Białowieskiej, teraz pomysły na odstrzał dzików.

Przed nami zdjęcie roześmianej kobiety. Leży na podłodze, na jej głowie siedzi sowa. Obok wielkie łoże, jednak na wzorzystej kapie nie ma miejsca, bo rozkłada się na niej wielki pies, a obok niego locha o wdzięcznym imieniu Żabka. Drzemią i ani myślą się ruszyć. W kadrze nie zmieścili się pozostali mieszkańcy domu: kruk Korasek, który kradł świecidełka i atakował rowerzystów, a także psy, koty, pawie, dzikie ptactwo, lisica, łania, oślica oraz rysica Agatka.

Przez 30 lat życia w Dziedzince, domku w środku Puszczy Białowieskiej, uzbierało się nieoficjalne zoo.

Polityka 4.2019 (3195) z dnia 22.01.2019; Felietony; s. 94

Czytaj także

Społeczeństwo

Prof. Leociak: Kościół jako instytucję należy odrzucić

To już nie są czasy zdobywania nowego świata i nawracania siłą wszystkich „dzikusów”, czy tego chcą, czy nie – mówi prof. Jacek Leociak z Instytutu Badań Literackich PAN, autor „Młynów Bożych” i wydanego właśnie „Wiecznego strapienia. O kłamstwie, historii i Kościele”.

Katarzyna Czarnecka
30.11.2020